Ten projekt zaczął się od telefonu. Inwestorka szukała kogoś, kto przekona jej męża, że to mieszkanie w samym centrum Sopotu ma potencjał. Największa wątpliwość dotyczyła kuchni w holu. Usłyszałam, że to niemożliwe. Odpowiedziałam, że sprawdźmy to na układzie funkcjonalnym.
Po przygotowaniu koncepcji wszystko stało się jasne. Apartament w starej sopockiej kamienicy miał ogromny potencjał. Mimo trudnego, nieregularnego układu powstałego z podziału większego przedwojennego mieszkania udało się uporządkować przestrzeń i nadać jej logiczny rytm. Kamienica została kupiona, a ja poprowadziłam projekt kompleksowo z nadzorem, mimo że inwestorzy przebywali daleko.
To apartament wakacyjny. Miał być radosny, kolorowy i przytulny. Punktem wyjścia stała się miętowa lodówka, która nadała ton całej aranżacji. Od niej zaczęła się opowieść o kolorze.
Najtrudniejsze były kuchnia i łazienka. Aneks kuchenny nie ma okna, dlatego zaprojektowałam wielopoziomowe oświetlenie oraz lustrzane fronty, które optycznie powiększają przestrzeń i odbijają światło. To nie jest kuchnia do codziennego gotowania dla dużej rodziny, lecz wakacyjny aneks, w którym mogłam pozwolić sobie na bardziej dekoracyjne, nastrojowe rozwiązania.
W łazience pojawiła się miętowa toaleta i umywalka oraz składana kabina prysznicowa, która pozwala maksymalnie wykorzystać niewielki metraż. Grzejnik pod oknem ukryłam za ażurową, dekoracyjną kratką. Dzięki temu powstała dodatkowa półka i subtelny detal, który podkreśla charakter wnętrza.
To projekt, który udowodnił, że czasem wystarczy odwaga w myśleniu o funkcji, aby zobaczyć w trudnej przestrzeni pełnoprawny sopocki apartament z duszą.
Jeśli planujesz projekt wnętrza lub chcesz omówić zakres współpracy, zapraszam do kontaktu.
Podaj numer telefonu, a my skontaktujemy się z tobą.
|
TELEFON |
|
|